Wschód słońca

„Wschód słońca” (fr. Le Lever du Soleil) to monumentalna, dwufigurowa kompozycja w gipsie z 1912 roku, ukazująca alegoryczną scenę rytualnego wschodu słońca. Na szczycie kompozycji wznosi się smukła, archaizująca postać bóstwa-słońca w spiczastej mitrze zwieńczonej promienną gwiazdą, z lewą dłonią wzniesioną w geście błogosławiącym oraz prawą złożoną na głowie klęczącej poniżej postaci adoranta. Pod nią — silnie zsyntetyzowany, kucający muskularny mężczyzna w geście błagalno-modlitewnym, podtrzymujący całą wertykalną kolumnę bóstwa. U podstawy kompozycji wyłaniają się dodatkowe drobne figury reliefowe. Dzieło stanowi w paryskim dorobku Biegasa jedną z najbardziej rozbudowanych i ezoterycznie skomponowanych alegorii kosmologicznych — drugie obok Uran (1910–1911) ogniwo cyklu rzeźb o tematyce kosmiczno-mitologicznej.

Kontekst koncepcyjny

Tytuł Le Lever du Soleil — „Wschód słońca” — pojawia się w deponowanym zespole już raz wcześniej, jako podtytuł / alternatywny tytuł alegorycznego aktu Prostota / Wschód słońca (1910). W obu przypadkach Biegas sięga po jeden z najstarszych i najgłębszych motywów uniwersalnej religijnej ikonografii: codzienne narodziny słońca jako alegorię wszelkiej kosmogonii, każdorazowego stwarzania świata, fundamentalnej afirmacji życia. Jest to motyw kluczowy zarówno dla starożytnej religii egipskiej (kult Ra jako codziennie odradzającego się boga, Aton jako tarcza słoneczna z promieniami zakończonymi dłońmi), jak i dla mitraizmu rzymskiego, kultu Apollona-Heliosa oraz wielu tradycji ezoterycznych przełomu XIX i XX wieku, w tym teozofii Heleny Bławatskiej, antropozofii Rudolfa Steinera i polskiej tradycji okultystycznej Stanisława Przybyszewskiego — z którą Biegas pozostawał w bezpośrednim kontakcie. Praca powstała w 1912 roku, w paryskim okresie najgłębszego zaangażowania artysty w ezoteryczne kręgi metropolii: Biegas w tym czasie współpracował z czasopismami okultystycznymi, ilustrował tomy poetyckie symbolistów oraz uczestniczył w paryskim salonie ezoterycznym Papusa (Gérarda Encausse, czołowego okultysty francuskiego). „Wschód słońca” jest plastycznym świadectwem tych zainteresowań: kompozycja ma strukturę ikony ezoterycznej — hieratycznej, symbolicznie zorganizowanej w wertykalnym układzie trzech poziomów, w którym każda figura ma swoje miejsce w mistycznej hierarchii. To kompozycja przeznaczona do medytacji, nie do narracyjnej kontemplacji. Stylistycznie i tematycznie praca tworzy bezpośrednią parę z Uran (1910–1911) — w obu przypadkach Biegas rozwija swój autorski ezoteryczny program kosmologiczny: Uran jako bóstwo nieba w typie monumentalnej głowy-steli, Wschód słońca jako bóstwo słońca w typie dwufigurowej kompozycji rytualnej. Razem te dwie prace stanowią najczytelniejszy w deponowanym zespole dowód istnienia rozbudowanego paryskiego cyklu kosmologicznego Biegasa — być może obejmującego również inne, dotąd niezidentyfikowane bóstwa kosmiczne (Księżyc, gwiazdy, planety).

Analiza formalna i stylistyczna

Struktura wielopoziomowa. Kompozycja zbudowana jest w trzech wyraźnie wyodrębnionych poziomach narastających ku górze. Poziom dolny tworzy nieregularny, fakturowany skalny cokoł z drobnymi figurami reliefowymi (zob. niżej). Poziom środkowy zajmuje skulona, kucająca postać męska — adorant, „atlas” lub „człowiek pierwotny”. Poziom górny — najwyższy i ikonograficznie najważniejszy — wypełnia smukła, wertykalna postać bóstwa-słońca. Stosunek wysokości całości do szerokości najszerszej części kompozycji wynosi około 3:1 — to skrajnie wertykalna struktura w typie kolumny totemicznej lub steli ezoterycznej. Cała kompozycja czyta się od dołu ku górze: od materii ku duchowi, od człowieka ku bóstwu, od nocy ku zaranowi.

Postać bóstwa-słońca. Górna figura — bóstwo wschodzącego słońca — została zakomponowana jako smukła, niemal androgyniczna postać siedząca / wznosząca się, w długiej szacie spływającej pionowymi fałdami od ramion ku podstawie. Twarz idealizująca, archaizująca, gładko opracowana, z migdałowymi oczami, prostym pionowym nosem i drobnymi ustami — typ maski sakralnej, niemal identyczny stylistycznie z twarzą Uran. Tors nagi, drobno modelowany, anatomicznie subtelny.

Mitra i gwiazda słoneczna. Najistotniejszym atrybutem ikonograficznym górnej figury jest jej nakrycie głowy: niska, spiczasta mitra / czepiec / conus — w typie egipskim, frygijskim lub mitraistycznym. Na szczycie mitry umieszczona jest mała promienna gwiazda — wyraźnie widoczna w ujęciu frontalnym i ujęciu z tyłu jako pionowy spiczasty element zakończony rozszerzającymi się promieniami. Gwiazda funkcjonuje jako jednoznaczny astralny atrybut: identyfikuje bóstwo jako Słońce wschodzące. Jest to jeden z najczystszych w korpusie znaków astralnych — analogicznych do dwóch kul-planet w koronie Uran, lecz tu skondensowany do jednej, kulminacyjnej gwiazdy słońca.

Gest błogosławiącej dłoni. Lewa dłoń bóstwa wzniesiona jest wysoko ku górze, z palcem wskazującym uniesionym pionowo. Gest ten — znany w ikonografii zachodnioeuropejskiej jako benedictio / docens („Nauczający”) — funkcjonuje w trzech rejestrach: jako chrześcijański gest błogosławieństwa typu Pantokratora i Chrystusa Logos didaskalos, jako gnostycki gest kosmicznego demiurga objawiającego prawdę oraz jako antyczny gest oratorski (Apollon Citharoedus). U Biegasa gest ten ma znaczenie kosmogoniczne: wschodzące słońce jest pierwszym aktem stwórczym dnia, jego błogosławieństwem dla świata.

Gest dotyku głowy adoranta. Prawa dłoń bóstwa opada w dół, lekko zgięta w nadgarstku, i spoczywa na głowie / włosach klęczącej poniżej męskiej postaci adoranta. Gest ten jest jednoznacznie ikonograficzny: to gest inicjacji / konsekracji / namaszczenia — znany z chrześcijańskiego sakramentu chrztu i bierzmowania, z masońskiej inicjacji oraz z antycznych obrzędów misteriów (eleuzyjskich, mitraistycznych). W kontekście kompozycji oznacza, że adorant zostaje przez bóstwo słońca konsekrowany — wschód słońca jest nie tylko narodzinami dnia, lecz także narodzinami uświadomionego człowieka. To rdzeń ezoterycznego programu rzeźby.

Postać adoranta. Dolna figura — kucający muskularny mężczyzna — opracowana jest z całkowicie odmienną logiką formalną niż bóstwo powyżej. Anatomia jest studyjna, mięśnie ud, ramion i pleców czytelnie modelowane, ciało nagie i pełne fizycznej obecności. Postać klęczy w głębokim przykurczu: pośladki opuszczone niemal do pięt, kolana rozwarte na zewnątrz, plecy pochylone w przód, głowa nisko spuszczona. Obie dłonie złożone są w geście modlitewnym (orans pochylony) tuż obok twarzy — palce wzniesione obok skroni, niemal dotykające policzka i nosa. To poza zarazem adoracji, błagania i głębokiej koncentracji. Mężczyzna jednocześnie podtrzymuje plecami trzon bóstwa — pełni funkcję atlasa / kariatydy — co dodaje pozie kosmiczne brzemię: bez ofiary człowieka pierwotnego (jego pracy, jego adoracji) bóstwo nie mogłoby trwać.

Dualizm formalny obu figur. Świadomie przeciwstawne potraktowanie obu figur jest jednym z najmocniejszych chwytów formalnych dzieła. Bóstwo: idealizujące, archaizujące, gładkie, statyczne, niemal abstrakcyjne, w długich pionowych fałdach. Adorant: studyjne, ekspresyjne, anatomiczne, dynamiczne, cieleśnie obecne, w skondensowanym kucnięciu. Ten dualizm — duch versus materia, niebo versus ziemia, archetyp versus człowiek — jest formalnym ekwiwalentem ezoterycznego programu kompozycji. Identyczna technika kontrastu formalnego pojawia się także w Felia Litvinne jako Brunhilda (1910–1911), gdzie naturalistyczny koń kontrastuje z hieratyczną postacią śpiewaczki.

Dolne figury reliefowe. Na nieregularnym, fakturowanym skalnym cokole — pod stopami kucającego mężczyzny — wyłaniają się drobne dodatkowe figury reliefowe. Ich identyfikacja jest na tym etapie hipotetyczna: mogą to być adoranci-świadkowie, aniołowie, geniusze albo inne małe figury alegoryczne wchodzące w ezoteryczny program kompozycji. Pełne odczytanie tych figur wymaga oględzin obiektu.

Materiał, powierzchnia, sygnatura. Dzieło wykonane jest w gipsie warsztatowym o jednolitej kremowo-białej powierzchni, bez patyny. Powierzchnia — z wyjątkiem fakturowanego skalnego cokołu u podstawy — opracowana jest gładko, niemal polerowana. Cała powierzchnia rzeźby pokryta jest regularną siatką drobnych prostokątnych linii — analogiczną do tej obserwowanej w wielu pracach z deponowanej grupy. Sygnatura: nie zidentyfikowana jednoznacznie w dostępnych ujęciach — możliwa lokalizacja na tylnej lub bocznej ściance cokołu, do potwierdzenia podczas oględzin obiektu.

Znaczenie dzieła

„Wschód słońca” z 1912 roku jest jedną z najambitniejszych i najbardziej rozbudowanych alegorii ezoterycznych Biegasa z paryskiego okresu. Wraz z Uran (1910–1911) tworzy w deponowanym zespole najczytelniejszy dowód istnienia rozbudowanego paryskiego cyklu kosmologicznego artysty — zwartego programu rzeźbiarskiego o tematyce bóstw kosmicznych, czerpiącego z ezoterycznej kultury Paryża pierwszej dekady XX wieku (Papus, teozofia, antropozofia) i z polskiej tradycji okultystycznej (Przybyszewski). Trzypoziomowa struktura kompozycji — od skalnego cokołu z figurami reliefowymi, przez kucającego adoranta-atlasa, po smukłe bóstwo słońca w mitrze ze gwiazdą — jest formalnym ekwiwalentem mistycznej hierarchii materii i ducha. Zestawienie idealizująco-archaicznego bóstwa z naturalistycznie modelowanym, cieleśnie obecnym człowiekiem stanowi jeden z najsilniejszych formalnych chwytów Biegasa w jego paryskim dorobku. Dzieło sytuuje Bolesława Biegasa wśród czołowych rzeźbiarzy polskiej École de Paris jako twórcę, który symboliczną alegorię kosmologiczną potrafił rozwinąć w autorską, wieloosobową kompozycję rzeźbiarską o wielowarstwowym znaczeniu ezoterycznym.

Modele 3D

search

Zobacz inne zabytki z kategorii: Rzeźba