Matka Boska Zwycięska
Jest to opowieść o historii, która staje się światłem. To okno jest jak triumfalny hymn — tylko zamiast muzyki masz szafiry, rubiny i złoto. To drugie okno kaplic południowych, ufundowane przez Państwo Fryburg w kaplicy poświęconej Matce Boskiej Zwycięskiej. Jego temat dotyka pamięci historycznej: witraż przywołuje zwycięstwo spod Murten (1476) i czasy, gdy wiara miała jednoczyć, a nie dzielić Konfederatów.
Najpierw widzisz ruch: zwycięscy wojownicy wracają z bitwy, niosąc chorągwie. Potem widzisz hierarchię znaczeń: nad nimi unosi się święty Michał z ognistym mieczem, a jeszcze wyżej — jak objawienie, jak nagła iluminacja — pojawia się Matka Boska w świetlistej glorii, otoczona niebiańskim orszakiem. To nie jest „jedna scena”. To jest cała konstrukcja sensu: zwycięstwo ziemskie, opieka niebiańska i pamięć wspólnoty.
I tu zaczyna się Mehoffer w pełnej krasie: artysta łamie zasady konkursu, które wymagały „jednej postaci na każdy lancet”. Zamiast czterech osobnych obrazów robi jeden — wielki, zszyty na cztery pasy szkła. Efekt jest filmowy: patrzysz i masz wrażenie, że kompozycja „przepływa” przez kamienny podział okien.
Jedynie w zwieńczeniach (w główkach lancetów), nad pasem gwiazd, artysta zostawia bardziej „klasyczny” porządek: pojawiają się tam cnoty teologiczne (jakby echo konkursowego wymogu, ale podporządkowane całości).
Napięcie wokół projektu: „za słowiańska”, „za mała”, „zmienić znaki”
Ten witraż ma też świetną historię „zza kulis”: kiedy Mehoffer pokazał projekt, spadły na niego żądania zmian. Krytycy uważali, że wizerunek Marii jest zbyt słowiański i zbyt mały, chciano też, aby sztandary zawierały wyraźne znaki uczestniczących stanów, a nawet inscription wzbudzała spory. Mimo nacisków i korekt witraże ostatecznie wstawiono — i dobrze, bo w tej wersji okno jest po prostu dramatycznie skuteczne.
Helvetia: najważniejszy „ludzki” moment w całym obrazie
W dolnej części lewego okna jest jeden gest, który zatrzymuje wzrok: klęcząca postać odwrócona tyłem — Helvetia. I to jest mistrzostwo: bohaterka zbiorowej pamięci nie stoi frontem jak pomnik. Jest zwrócona ku ludziom, oddaje im sens zwycięstwa. Podaje wieniec laurowy dwóm mężczyznom z tarczą Fryburga.
Z jej ramion spływa purpurowy płaszcz (purpura / karminy), ozdobiony skrzyżowanymi palmami zwycięstwa i bogatymi bordiurami. I tu masz cud gigapiksela: te bordiury są malowane lazurą srebrową na białym szkle — na żywo to daje efekt „chłodnego połysku”, który nie jest farbą, tylko zjawiskiem światła.
W prawej dłoni Helvetia trzyma hełm z pióropuszem z pawich piór i przykryty szafirowym płaszczem. Ten detal jest jak test jakości dla rzemiosła: dopiero z bliska widzisz, że to gęsta sieć ołowiu i dziesiątki drobnych kawałków szkła, które z daleka scalają się w jedną „tkaninę”.
A włosy Helvetii? To kolejny znak epoki około 1900: kontrastowe cieniowanie, które daje wrażenie rzeźbiarskości — jakby światło dotykało pasm.
Styl: dlaczego historycyzm i secesja nie gryzą się tutaj
W metryczce możesz spokojnie trzymać „historycyzm + secesja”, ale warto to rozumieć tak:
- historycyzm jest tu przede wszystkim w temacie i kostiumie narracji (pamięć bitew, alegoria Helvetii, sztandary, znaki wspólnoty),
- secesja/Jugendstil jest w języku plastycznym: ornament, pas gwiazd, mozaikowe pola barw, kontur ołowiu jako rysunek, teatralna kompozycja „pod architekturę”.
Jak oglądać fotografię gigapikselową (prosty plan)
- Najpierw pas gwiazd — to horyzont kompozycji (złota żółć na granacie).
- Potem środek: Matka Boska w glorii i św. Michał — „niebo” wchodzi w historię.
- Zejdź niżej: sztandary i pochylone chorągwie — gest zwycięstwa i wdzięczności.
- Na końcu kliknij w dół lewego okna: Helvetia i jej płaszcz — tam widać prawdziwy majstersztyk wykonania.
Kadry do powiększeń w gigapikselu (10 „klików”)
- Twarz i korona Marii + aureola: złoto, biel, błękity.
- Orszak anielski przy Marii: rytm skrzydeł i kontur ołowiu.
- Św. Michał i ognisty miecz: czerwienie, złoto, błękity.
- Pas gwiazd: wzór, powtarzalność, ornament jako „nuta muzyczna”
- Pochylane chorągwie i ich znaki: heraldyka i geometria w secesyjnej linii
- Helvetia (postać od tyłu): gest i psychologia kompozycji
- Purpurowy płaszcz Helvetii z palmami i bordiurami: purpura, karmin, akcenty złota.
- Bordiury malowane na białym szkle (efekt chłodnego połysku): biel, szarości.
- Hełm i pawie pióra: zielenie, turkusy, szafir.
- Włosy Helvetii: kontrastowe cieniowanie (szwarclot) i mikromodelunek
Monografie (trzon literatury)
- Tadeusz Adamowicz, Witraże fryburskie Józefa Mehoffera: monografia zespołu, Wrocław: Ossolineum, 1982.
Najpełniejsze klasyczne opracowanie po polsku: ikonografia, geneza programu, analiza stylu i kontekstu (z perspektywą polskiej historii sztuki). - Hortensia von Roda, Die Glasmalereien von Józef Mehoffer in der Kathedrale St. Nikolaus in Freiburg i. Üe., Bern: Gesellschaft für Schweizerische Kunstgeschichte (GSK), 1995 (seria Beiträge zur Kunstgeschichte der Schweiz, nr 7; ISBN 3-7165-0969-8).
„Monografia okno po oknie”: dokumentacja, atrybucje, opis programu i warsztatu; fundament dla badań po stronie szwajcarskiej/niemieckiej. - Gérard Bourgarel / Grzegorz Tomczak / Augustin Pasquier (red./wsp.), Józef Mehoffer: de Cracovie à Fribourg, ce flamboyant art nouveau polonais, Fribourg: Pro Fribourg 106/107, 1995 (publikacja zbiorowa; ok. 120 s.).
Najważniejszy tom „frankofonu”: recepcja lokalna, konteksty fryburskie, wątki warsztatowe (m.in. Kirsch & Fleckner), eseje interpretacyjne. - Tadeusz Stryjeński, Vitraux de Joseph Mehoffer à la Cathédrale de Fribourg, Kraków, 1929.
Wczesne, historyczne ujęcie (cenne jako świadectwo epoki i obiegu opinii). - Hortensia von Roda, Les vitraux de Jozef von Mehoffer, Fribourg: Pro Fribourg (nr 67), 1985.
Wczesna syntetyczna publikacja (przed „pełną” monografią z 1995).
Zdjęcia
Gigapixele