Męczennicy
Wraz z witrażami do drugiej kaplicy po stronie północnej, Bractwo Najświętszego Sakramentu złożyło Mehofferowi drugie zamówienie. Podobnie jak w Oknie Apostołów, artysta podzielił lancety na trzy pionowe sekcje i w każdej środkowej przedstawił jedną postać. Sylwetki świętych wyrastają z gęsto rozmieszczonych żółtych kosaćców i ciemnoczerwonych fantastycznych kwiatów. Ten kwietny pas spina poziomo cztery lancety. Męczennicy i Męczennice są ujęci w ramy delikatnych kolumn, które dźwigają baldachimy namalowane na żółtym i białym szkle. Składają się one z gęsto tkanej plecionki o floralnych motywach secesyjnych, przez którą prześwituje niebieskie i czerwone tło.
W mocno akcentowanej strefie gzymsu poniżej baldachimów zwisają girlandy, nad którymi umieszczono inskrypcje z imionami. Maurycy jawi się jako zbrojny wojownik w ciemnoczerwonym płaszczu, Sebastian natomiast odziany jest w niebieską szatę z modrozieloną podszewką i kieruje wzrok ku niebu. Katarzyna w jaskrawoczerwonym płaszczu spogląda w dół na złamane koło – swój atrybut, wyłaniające się przed nią z gąszczu kwiatów. Barbara, nosząca rzucającą się w oczy, czarną, wzorzystą suknię, zwraca się w zachwycie ku Kielichowi i Hostii, które unoszą się przed nią niczym zjawa. Jej srogi ojciec, który ostatecznie każe ją ściąć, grozi jej pięścią, a za nią wznosi się wieża będąca jej atrybutem. Nad głowami świętych unosi się korowód aniołów i niesamowite czarne kruki. W główkach lancetów (zwieńczeniach) pojawiają się półpostacie modlących się par dziecięcych.
W strefie cokołowej okna pojawiają się nagie zwłoki męczenników. Maurycy, którego gardło zostało przecięte mieczem, zdaje się w chwili śmierci wyginać w łuk. Chwyta obiema rękami zbroczoną krwią pierś. Jakaś kobieta zbliża się do twarzy umierającego wojownika, jakby chciała go ucałować. Twarze i ciało umierającego męczennika namalowane są na bardzo jasnym, niemal białym szkle i cieniowane jedynie delikatnym, czerwonobrązowym laserunkiem. Artysta pracuje w tej części okna silnymi kontrastami jasności, tak że białe, umęczone ciała promieniująco odcinają się od nasyconej kolorystyki otoczenia. Co do znaczenia kobiety, która stoi tak blisko Świętego, ani artysta, ani zleceniodawca nie udzielają wyjaśnień. Ogólnie ma to zapewne wyrażać żałobę i wsparcie dla świadków krwi (męczenników).
Tradycji obrazowej męczeństwa Sebastiana znana jest obecność kobiety przy męce. Chrześcijańska wdowa Irena opiekowała się męczennikiem po tym, jak łucznicy z gwardii Dioklecjana przeszyli go wieloma strzałami. Chciała pochować pozornie martwego brata w wierze. Szybko jednak rozpoznała, że on jeszcze żyje, i pielęgnowała go aż do wyzdrowienia. Później został on w cyrku zatłuczony pałkami.
Święta Barbara również przedstawiona jest leżąca na ziemi. Przez zasłonę z roślin i kwiatów spogląda modląca się kobieta, przerażona widokiem pozbawionego życia ciała Dziewicy. Również Barbara została ścięta, brak jednak śladów jej męczeństwa. W przejmujących obrazach cokołowych Mehoffer uczynił cierpienie Świętych widocznym i kazał towarzyszyć im postaciom, które mają wywołać u widza określone reakcje emocjonalne. Artysta przypomina tym samym o starej historii funkcjonowania obrazu chrześcijańskiego, który skłania wierzących do pamięci o Świętych i wzywa do współczucia.
Katarzyna leży nago na ziemi i jest opłakiwana przez kobietę. Zdaje się, że upadła do tyłu, tak że jej głowa ze złotymi włosami jest najbliżej widza. Według legendy została ścięta, jednak jej ciało w cudowny sposób wydaje się nienaruszone. Żałobnica pochyla się z płaczem nad białym ciałem męczennicy. Zakrywa swoje oczy dłonią, a jej długie, opadające do przodu czarne włosy dyskretnie zakrywają ciało Świętej.
Gigapixele